Oregano to jedna z najpopularniejszych przypraw kuchni śródziemnomorskiej, ale ma o wiele więcej do zaoferowania niż tylko charakterystyczny smak i zapach. Warto wiedzieć, że jego nazwa pochodzi z greckiego origanon, co oznacza „radość gór” – roślina ta bowiem naturalnie rośnie na słonecznych, górskich zboczach.
Oregano wywodzi się głównie z regionów basenu Morza Śródziemnego, zwłaszcza z Grecji, Włoch i Turcji, ale można je spotkać także w Azji i Ameryce Południowej. W starożytności Grecy i Rzymianie wierzyli, że oregano symbolizuje szczęście i miłość – młode pary często nosiły wieńce z jego listków podczas ceremonii ślubnych.
Ta niepozorna roślina to prawdziwe bogactwo składników odżywczych. Zawiera:
Witaminę K – wspiera zdrowie kości i układu krwionośnego.
Witaminę A – poprawia wzrok i wzmacnia odporność.
Witaminę C – działa jako silny antyoksydant, pomagając zwalczać wolne rodniki.
Żelazo i wapń – wspierają produkcję czerwonych krwinek i dbają o mocne kości.
Olejek eteryczny tymol – ma działanie antybakteryjne i przeciwgrzybicze.
Kiedy warto jeść oregano?
Oregano jest szczególnie polecane w okresie przeziębień i infekcji, ponieważ działa przeciwbakteryjnie i wspomaga układ odpornościowy. Może także poprawiać trawienie i łagodzić wzdęcia. Co ciekawe, w medycynie naturalnej stosuje się olejek oregano jako naturalny antybiotyk.
Do jakich potraw pasuje oregano?
– Dania włoskie – niezastąpione w pizzy, sosach pomidorowych i makaronach.
– Sałatki – świetnie komponuje się z fetą, oliwkami i oliwą z oliwek.
– Zupy i gulasze – dodaje głębi smaku, szczególnie w daniach warzywnych i mięsnych.
– Pieczone warzywa – np. bataty, ziemniaki, bakłażan, cukinia.
– Mięsa i ryby – doskonale pasuje do marynat i grillowanych potraw.
Choć kojarzy się głównie z daniami, oregano można wykorzystać także w napojach:
– Herbata z oregano – pomaga na kaszel i wspiera trawienie.
– Napary z cytryną i imbirem – działają rozgrzewająco i wzmacniają organizm.
– Drink z oregano – niektórzy barmani dodają świeże listki do koktajli z ginem.
Oregano to coś więcej niż zwykła przyprawa – to naturalne wsparcie dla zdrowia i uniwersalny dodatek do wielu potraw.
Pieczone plastry batatów na sosie śmietanowo-parmezanowym, z pistacjami, oregano, granatem i masłem chili
Składniki:
– 2 średnie bataty
– 2 łyżki oliwy z oliwek
– sól i pieprz do smaku
– 150 ml śmietany 18%
– 2 łyżki sera feta
– 40 g parmezanu (starty)
– 1 ząbek czosnku (przeciśnięty przez praskę)
– sól i pieprz do smaku
– 2 łyżki masła
– 1/2 łyżeczki płatków chili
– 1 łyżka tahini
Dodatki:
– 2 łyżki pistacji (prażonych i posiekanych)
– 3 łyżki ziaren granatu
– świeże listki oregano Baziółka
Wykonanie:
Piekarnik nagrzewamy do 200°C.
Bataty myjemy i kroimy w plastry o grubości ok. 1 cm.
Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, skrapiamy oliwą, doprawiamy solą i pieprzem.
Pieczemy przez ok. 25–30 minut, aż będą miękkie i lekko złociste.
Śmietanę umieszczamy w miseczce, dodajemy czosnek, ser feta oraz starty parmezan, mieszamy, aż powstanie gładki, kremowy sos.
Doprawiamy solą i pieprzem do smaku.
Masło rozpuszczamy w małym rondelku.
Dodajemy płatki chili i mieszamy do połączenia składników.
Na talerzu umieszczamy sos śmietanowo-parmezanowy.
Układamy na nim plastry pieczonych batatów.
Polewamy masłem chili oraz tahini.
Posypujemy posiekanymi pistacjami, ziarenkami granatu i listkami oregano Baziółka.