

Estragon – zioło pełne aromatu
Smukłe liście estragonu wyglądają niepozornie, ale po roztarciu uwalniają aromat, który trudno pomylić z innym ziołem. Jest świeży, lekko pieprzny i wyraźnie anyżkowy, a przy tym ma delikatnie słodkawy, korzenny ton. Właśnie dlatego niewielka ilość potrafi nadać charakter całemu daniu – także łagodnemu kremowi warzywnemu.
Aromat zapisany w olejku
Za charakterystyczną nutę estragonu odpowiada przede wszystkim olejek eteryczny. Jednym z jego ważnych składników jest estragol, nazywany również methyl chavicol; obecne są w nim także między innymi sabinen, limonen i elemicyna. Proporcje tych związków mogą się zmieniać zależnie od odmiany, miejsca uprawy, wieku rośliny i momentu zbioru, dlatego dwie gałązki estragonu nie zawsze pachną dokładnie tak samo.
To właśnie ulotność olejku podpowiada, jak obchodzić się z ziołem w kuchni. Świeże listki najlepiej posiekać tuż przed użyciem, a do gorącej zupy dodać je pod koniec gotowania. Estragon dobrze odnajduje się również w occie, marynatach, sosach, dressingach, twarożkach i maśle ziołowym. W daniach warzywnych szczególnie dobrze współpracuje z groszkiem, fasolką, cukinią, grzybami i pieczonymi warzywami.
Roślina, która lubi słońce i suchą stopę
Estragon jest wieloletnią rośliną z rodziny astrowatych. Dorasta nawet do około 1-1,5 metra, ma wąskie, gładkie liście i podziemne, zdrewniałe kłącza. Najlepiej rośnie w miejscu ciepłym, słonecznym i osłoniętym, w przepuszczalnej glebie.
Ciekawostką jest to, że świeżość liści można przedłużyć bardzo prosto: łodyżki warto wstawić do niewielkiej ilości wody, przykryć luźno woreczkiem i przechowywać w lodówce. Na dłużej estragon można posiekać i zamrozić, najlepiej w małych porcjach – na przykład w foremkach do lodu z odrobiną wody lub oliwy. Suszenie jest możliwe, ale aromat suszonego zioła jest wyraźnie łagodniejszy niż świeżego.
Właściwości
Estragon dostarcza przede wszystkim aromatu, dzięki któremu można zbudować wyraziste danie bez dużej ilości soli czy ciężkiego sosu. W literaturze naukowej opisuje się jego olejek oraz obecność między innymi flawonoidów, kwasów fenolowych, kumaryn i alkamidów. Badania laboratoryjne i przedkliniczne wskazują na potencjalną aktywność antyoksydacyjną i przeciwzapalną ekstraktów, ale nie oznacza to, że zwykła porcja zioła leczy choroby.
W codziennej kuchni najlepiej traktować estragon jako przyprawę, a nie zamiennik leczenia. Szczególną ostrożność należy zachować wobec skoncentrowanych olejków eterycznych i suplementów – nie są tym samym co kilka świeżych listków dodanych do zupy.
Mały trik na wielki efekt
Jeśli estragon wydaje się zbyt intensywny, połącz go z tłuszczem i kwasem. Łyżeczka oliwy lub śmietanki zaokrągli jego aromat, a kilka kropli cytryny wydobędzie świeżość. Właśnie dlatego w tym kremie dobrze działa zestawienie estragonu z kremową bazą, słodkim groszkiem, słonym serem i chrupiącymi grzankami.







